• Ostatnio omawiałem z kolegą poziomy ostrzeżeń wysyłanych przez MET (taka irlandzka pogodynka) w związku z różnymi nadchodzącymi wydarzeniami pogodowymi. I tak: mamy żółty ostrzegawczy, pomarańczowy bardziej ostrzegawczy i czerwony taki całkiem najbardziejszy, że sztorm będzie dachy zrywał, albo że woda zaleje wszystkie piwnice (żarcik, w Irlandii nie mamy piwnic).

    Z dyskusji tej wyniknęło jednoznacznie, że w większości korporacji zdecydowanie brakuje poziomu brązowego, ostrzegającego przed nadchodzącym shitstormem 😉

    • hehe nie wiedziałem o tej pogodynce, ale w Irlandii podobały mi się serwisy pogodowe, które na początku tygodnia prognozowały bezdeszczową i słoneczną pogodę w weekend, ale im bliżej weekendu tym więcej chmur i ulew na mapce się pojawiało ;]

      Brązowy alarm jest doskonale znany rodzicom i ludziom chodzący na grupowe wycieczki ;]